
Projekt wnętrza czy samodzielne urządzanie mieszkania? Gdzie najczęściej pojawiają się dodatkowe koszty?
Samodzielne urządzenie mieszkania może wydawać się prostym sposobem na ograniczenie kosztów. Inspiracji nie brakuje, sklepy oferują niemal wszystko od ręki, a programy do projektowania pozwalają nawet przygotować własną wizualizację. Największy problem zaczyna się jednak nie przy wyborze stylu wnętrza, ale przy setkach drobnych decyzji, które muszą do siebie pasować jednocześnie. Projekt wnętrza ma ograniczać właśnie to ryzyko. Nie dlatego, że bez architekta nie da się urządzić mieszkania, ale dlatego, że część kosztownych błędów można wychwycić, zanim pojawi się ekipa remontowa i zanim zostaną zamówione materiały.
Kilka centymetrów potrafi zrobić dużą różnicę
W katalogu sofa może wyglądać idealnie. Problem pojawia się wtedy, gdy po ustawieniu jej w salonie okazuje się, że przejście między sofą a stołem ma zaledwie kilkadziesiąt centymetrów. Podobnie może być z dużym stołem, łóżkiem, wyspą kuchenną czy szafą. Każdy z tych elementów osobno może pasować wymiarami do pomieszczenia, ale wnętrze trzeba analizować jako całość. Istotne są nie tylko wymiary samych mebli, lecz także przestrzeń potrzebna do korzystania z nich. Krzesło trzeba odsunąć, szafę otworzyć, obok łóżka przejść, a zmywarka i piekarnik potrzebują miejsca na pełne otwarcie. Właśnie takie zależności sprawdza się na etapie projektu.
Materiały wykończeniowe również trzeba policzyć
Jednym z problemów podczas samodzielnego remontu jest niewłaściwe oszacowanie ilości potrzebnego materiału. Szczególnie dobrze widać to przy płytkach. Nie wystarczy policzyć powierzchni ścian czy podłogi. Znaczenie ma format płytki, kierunek jej układania, sposób docinania, wzór oraz odpowiedni zapas. Jeżeli w połowie remontu okaże się, że materiału brakuje, trzeba go domówić. Kolejna partia tych samych płytek może natomiast różnić się nieznacznie odcieniem albo wymiarem.
Na niewielkiej próbce różnica może być praktycznie niewidoczna. Na całej ścianie potrafi już rzucać się w oczy.
Instalacje są tanie do przesunięcia na papierze
Gniazdko znajdujące się dokładnie za szafką nocną albo przyłącze wodne kolidujące z planowaną zabudową nie są efektownymi tematami projektowymi, ale właśnie takie błędy potrafią komplikować remont. Instalacja elektryczna i wodno-kanalizacyjna powinna wynikać ze sposobu umeblowania wnętrza. Najpierw warto zdecydować, gdzie znajdzie się wyposażenie, a następnie dostosować do niego punkty instalacyjne. Jeżeli kolejność zostanie odwrócona, inwestor często zaczyna później urządzać mieszkanie „pod gniazdka” albo zleca ich przenoszenie już w trakcie prac.
Najdroższe decyzje to często decyzje podejmowane na budowie
„Zobaczymy, jak będzie wyglądało po wykonaniu” brzmi niewinnie, dopóki zmiana nie oznacza rozbierania czegoś, co zostało właśnie ukończone. Projekt daje możliwość przetestowania wielu wariantów bez fizycznej ingerencji w mieszkanie. Można przesunąć ścianę, zmienić układ kuchni, sprawdzić inne ustawienie stołu czy porównać różne materiały. Koszt takiej zmiany na etapie projektowania to przede wszystkim czas. Na budowie dochodzą materiały, robocizna oraz nierzadko konieczność poprawiania prac wykonanych przez kilka różnych ekip.
Pułapką są także zakupy robione osobno
Lampa może wyglądać świetnie. Płytka również. Podobnie sofa, fotel i kolor ściany. Nie oznacza to jednak automatycznie, że wszystkie te elementy stworzą spójną przestrzeń. Przy samodzielnym urządzaniu mieszkania zakupy często odbywają się przez wiele miesięcy. Poszczególne rzeczy wybierane są w różnych miejscach i przy różnych okazjach. Dopiero pod koniec okazuje się, czy rzeczywiście do siebie pasują. Projekt pozwala spojrzeć na wszystkie decyzje jednocześnie.
Projekt jest miejscem na popełnianie błędów
To jedna z mniej oczywistych funkcji projektu wnętrza. Na etapie projektowym można zmieniać zdanie. Można sprawdzić trzy ustawienia salonu i odrzucić dwa. Można dojść do wniosku, że wymarzona wyspa kuchenna zabiera za dużo przestrzeni. Można zobaczyć, że duża liczba wolnostojących mebli powoduje wizualny chaos.
Wszystko odbywa się przed rozpoczęciem realizacji. To daje również inwestorowi czas na spokojne zweryfikowanie własnych pomysłów. Pomysł, który pierwszego dnia wydaje się świetny, po kilku tygodniach może już nie być tak przekonujący. Znacznie lepiej odkryć to podczas pracy nad projektem niż po zamówieniu mebla wykonanego na wymiar.
Dobry projekt nie musi oznaczać droższego wnętrza
Architekt może zaprojektować bardzo kosztowne wnętrze, ale profesjonalne projektowanie nie powinno polegać na dokładaniu kolejnych drogich elementów. Równie ważne jest pilnowanie założonego budżetu i podejmowanie decyzji, gdzie warto przeznaczyć więcej pieniędzy, a gdzie można zastosować rozwiązanie prostsze. Ostateczny koszt urządzenia mieszkania zależy od bardzo wielu czynników. Projekt nie sprawia magicznie, że remont staje się tani. Pozwala natomiast ograniczyć wydatki wynikające z nietrafionych decyzji, przypadkowych zakupów i zmian wprowadzanych w momencie, gdy za pomyłki trzeba już płacić.
