
Klucze do nowego mieszkania będą dopiero za kilka miesięcy, więc wydaje się, że z projektem wnętrza można spokojnie poczekać. To jeden z częstszych błędów popełnianych przy zakupie mieszkania od dewelopera.
W wielu przypadkach najlepszy moment na rozpoczęcie pracy z architektem przypada właśnie wtedy, gdy budynek dopiero powstaje. Im wcześniej zaplanowane zostanie wnętrze, tym większa jest możliwość wprowadzania zmian bez niepotrzebnych przeróbek i dodatkowych kosztów.
Architekt nie musi czekać na odbiór mieszkania
Do rozpoczęcia projektu często wystarczą rzuty i dokumentacja przekazana przez dewelopera. Na ich podstawie można rozpocząć pracę nad układem funkcjonalnym, rozmieszczeniem wyposażenia oraz instalacji. Dzięki temu jeszcze przed zakończeniem inwestycji wiadomo, gdzie docelowo powinna znaleźć się kuchnia, telewizor, stół, zabudowa meblowa czy konkretne punkty oświetleniowe. Oczywiście po uzyskaniu dostępu do mieszkania konieczna jest również weryfikacja rzeczywistych wymiarów, ale nie oznacza to, że cały proces projektowy musi czekać do dnia odbioru kluczy.
Zmiany lokatorskie mogą zaoszczędzić sporo pracy
Wielu deweloperów na określonym etapie inwestycji umożliwia klientom wprowadzenie tak zwanych zmian lokatorskich. Może to dotyczyć między innymi lokalizacji ścian działowych, punktów elektrycznych, oświetlenia czy instalacji wodno-kanalizacyjnych. Jeżeli projekt wnętrza powstaje odpowiednio wcześnie, część tych elementów może od razu zostać wykonana w miejscach wynikających z późniejszego sposobu urządzenia mieszkania. Jeżeli decyzje zostaną podjęte dopiero po odbiorze, może się okazać, że nową instalację trzeba przenosić, wykonane ściany częściowo burzyć, a gotowe punkty elektryczne przesuwać o kilkadziesiąt centymetrów. Każda taka zmiana oznacza dodatkową pracę i dodatkowe koszty.
Układ deweloperski jest poprawny. Nie oznacza to jednak, że jest idealny dla Ciebie
Mieszkania projektowane przez deweloperów muszą spełniać określone przepisy i normy, ale jednocześnie powinny być możliwie uniwersalne. Deweloper nie wie przecież, czy w konkretnym mieszkaniu zamieszka para pracująca z domu, rodzina z dzieckiem, jedna osoba czy ktoś posiadający bardzo dużą garderobę i tysiąc książek.
Dlatego rzut mieszkania pokazany w katalogu inwestycji jest przede wszystkim punktem wyjścia. Zadaniem architekta wnętrz jest przełożenie tej przestrzeni na rzeczywisty sposób życia konkretnych mieszkańców.
Mieszkanie 50 m² może mieć kilka zupełnie różnych układów
Dobrym przykładem jest popularne mieszkanie o powierzchni około 50 m². To powierzchnia, która daje już sporo możliwości, ale wymaga podejmowania konkretnych decyzji. Można zwiększyć salon kosztem komunikacji, wygospodarować większą kuchnię, stworzyć dodatkowe miejsce do pracy albo przeznaczyć część przestrzeni na wysoką zabudowę do przechowywania. Największą korzyścią ze zmiany układu nie zawsze jest jednak „odzyskanie” kolejnych metrów kwadratowych. Znacznie ważniejsze jest dobre wykorzystanie powierzchni, która już istnieje. Jeżeli korytarz przestaje być wyłącznie przejściem, w nieustawnej wnęce pojawia się zabudowa, a kilka funkcji zostaje połączonych w jednej dobrze zaprojektowanej przestrzeni, mieszkanie zaczyna działać zupełnie inaczej.
Dobre projektowanie ogranicza martwe miejsca
W źle zaplanowanym mieszkaniu część powierzchni istnieje tylko teoretycznie. Są to fragmenty pomieszczeń, których nie można wygodnie umeblować, zbyt szerokie ciągi komunikacyjne, przypadkowe wnęki albo miejsca zajmowane przez wolnostojące szafki i inne elementy wyposażenia. Przy projektowaniu układu warto więc analizować nie tylko powierzchnię każdego pomieszczenia, ale przede wszystkim sposób korzystania z niego. Czy można swobodnie otworzyć szafę? Czy przy stole da się wygodnie odsunąć krzesło? Czy drzwi nie kolidują z wyposażeniem? Podobnych pytań są dziesiątki. To właśnie takie szczegóły decydują później o codziennym komforcie.
Instalacje powinny wynikać z układu, a nie odwrotnie
Jedną z największych zalet wczesnego rozpoczęcia projektu jest możliwość świadomego rozmieszczenia instalacji. Najpierw warto wiedzieć, gdzie będzie stała kanapa, łóżko, stół, sprzęt RTV czy zabudowa kuchenna. Dopiero na tej podstawie można precyzyjnie zdecydować o liczbie i lokalizacji gniazdek, włączników, oświetlenia czy punktów wodnych. W przeciwnym razie łatwo dojść do momentu, w którym gotowe mieszkanie zaczyna być dostosowywane do przypadkowo rozmieszczonych przyłączy.
Im wcześniej powstanie projekt, tym mniej decyzji podczas remontu
Remont mieszkania sam w sobie wymaga podejmowania wielu decyzji. Jeżeli większość z nich została wcześniej przemyślana w projekcie, realizacja staje się znacznie bardziej przewidywalna. W EMTE Studio projektowanie mieszkań od dewelopera zaczyna się więc nie od wybierania koloru ścian, ale od zrozumienia, kto będzie w danej przestrzeni mieszkał i jak będzie z niej korzystał. Wcześniejsze rozpoczęcie współpracy daje po prostu więcej możliwości. Każda decyzja, którą można świadomie podjąć na etapie projektu zamiast podczas remontu, zmniejsza ryzyko kosztownych zmian wykonywanych już na budowie.
